|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie jestem gdy mnie nie maNiektórzy pewnie zauważyli, że wraz z początkiem roku cicho się zrobiło na blogu. Czuję się niejako w obowiązku wyjaśnić ten stan rzeczy i uprzedzić, że jeszcze trochę on potrwa :-( Początek roku to dla mnie gorący okres w pracy – oprócz stałych obowiązków (a tych mi nie brakuje) dochodzą jeszcze dodatkowe jak zamknięcie inwentaryzacji czy przygotowanie rocznych sprawozdań dla GUS-u. Nawał pracy i codzienny stres nie sprzyjają wysiłkowi intelektualnemu i choć cały czas czytam, to na głębszą analizę merytoryczną już nie mam siły. W lutym nagle pojawiły się kłopoty ze wzrokiem, z dnia na dzień przestałam ostro widzieć, nie byłam w stanie normalnie pracować przy komputerze ani czytać czegokolwiek, bo wszystko po paru sekundach rozmywało się w nieostrą plamę. Planowana na ten rok operacja oczu stanęła pod znakiem zapytania. Udało mi się przyspieszyć wizytę u okulisty i całe szczęście wszystko skończyło się jedynie na strachu, teraz czeka mnie jeszcze seria badań i jeśli wszystko będzie w porządku poddam się operacji. A od marca rozpoczął się miesięczny kurs, na który wysłała mnie (wraz z trzema kolegami) firma. Sęk w tym, że jest to kurs weekendowy. Zajęcia odbywają się w piątkowe wieczory (cztery godziny) i w soboty i niedziele od 08.00 do 16.00. Cieszę się z możliwości rozwoju i poszerzenia swojej wiedzy, tym bardziej, że nabyte umiejętności z całą pewnością będę miała okazję wykorzystać na co dzień w pracy ale wizja całego miesiąca bez dnia wolnego nieco mnie przeraża. I bez dodatkowych zajęć jestem przemęczona a co dopiero przez bity miesiąc wstawać dzień w dzień o 5.30 rano by spędzić osiem godzin w pracy i na kursie :-( Najbardziej masakryczne są piątki, bo jak wyjdę z domu o siódmej to wracam dopiero o 22.00… :-( Trzymajcie więc za mnie kciuki i do zobaczenia (przeczytania?) za jakiś czas :-) sobota, 03 marca 2012, weisse_taube
Tagi:
prywata
Komentarze
paper-lanterns
2012/03/03 20:57:16
Wysyłam energię, podziwiam że i tak dajesz radę. Ja mam ostatnio straszliwego lenia, którego tylko chyba nawał pracy może wypędzić!
2012/03/04 07:06:58
Trzymam kciuki. Zastanawia mnie tylko, ile człowiek tak naprawdę może wynieść z kursu w piątkowy wieczór i następnie w weekend, kiedy jest już zmęczony po całym tygodniu i nie ma kiedy odpocząć. No ale przynajmniej firma inwestuje w pracowników, to dobrze :)
2012/03/04 21:54:29
Wiem co to problem ze wzrokiem, sama się leczę i teraz znalazłam lekarza w Warszawie, który być może mi pomoże i wreszcie będę mogła zrobić korektę wzroku. A jaką masz wadę?
2012/03/21 21:25:51
Mag, mam -7 dioptrii. Lekarka zachęca mnie do poddania się operacji, bo po raz pierwszy od mniej więcej 15 lat wada mi się zatrzymała i warto to wykorzystać, bo nie wiadomo kiedy (i czy w ogóle) się to powtórzy. Poza tym jestem bardzo obciążona genetycznie i jestem w grupie wysokiego ryzyka jaskry i zaćmy a te choroby wykluczają możliwość przeprowadzenia zabiegu. Mam też niewielki astygmatyzm, który przy wyższych stopniach uniemożliwia korekcję, więc nie mam na co czekać.
|
|